Późnym latem 1983 r. do sieradzkiego muzeum dotarła wiadomość, że w gospodarstwie pana Kazimierza Kubika z Kłocka znaleziono kość mamuta! Skrzyknięto naprędce ekipę ratowniczą na czele z ówczesną dyrektorką muzeum Marią Wisińską-Klubą. Na miejscu okazało się, że jedna kość jest już wydobyta, a betonowe kręgi wkopywane w celu budowy nowej studni, jak twierdzili robotnicy, opierają się na innych. Piszący te wspomnienie zszedł na dno ogromnego dołu uczynionego przez koparkę, gdzie w warstwie wodonośnej pod kręgami dało się wymacać jakieś szczątki. Zapadła decyzja, że trzeba je ręcznie wyciągnąć, ale w chwili, gdy autor wynurzył się na powierzchnię, zawaliła się kilkumetrowa ściana gliny, żwiru i piasku, grzebiąc chyba już na zawsze, ciekawy okaz paleontologiczny! Gdyby obwał nastąpił 5 sekund wcześniej, nie miałby kto pisać tych słów dla PT Czytelników…To ku przestrodze dla wszystkich chcących podążać śladami Indiany Jonesa!

Pan Kubik, który może być przykładem, jak należy się zachować w takich okolicznościach, ofiarował do Muzeum w Sieradzu zachowaną kość. Na długie lata trafiła do magazynu zbiorów Działu Paleontologii, obecnie przyłączonego do Działu Archeologii. Wreszcie niedawno została zaprezentowana Publiczności na nowej wystawie archeologicznej, ale nie jest to jej ostateczne miejsce ekspozycji. Jak wspominaliśmy przy okazji lwa jaskiniowego, będzie ozdobą pierwszej w dziejach muzeum wystawy paleontologicznej.

Ponieważ nasza znajomość paleolitycznej fauny, powiedzmy sobie szczerze, była i jest mocno niewystarczająca (sic!), znalezisko było okazywane specjalistom z Muzeum Ziemi w Warszawie, a także badaczom epoki kamienia z innych ośrodków. Zasugerowali oni, że jest to najprawdopodobniej licząca sobie ok. 100 000 lat prawa kość udowa (łac. femur) młodego SŁONIA LEŚNEGO, a nie mamuta.

Słonie leśne (łac. Paleoloxodon antiquus lub Elephas antiquus) żyły w Europie przez prawie cały środkowy i późny plejstocen, czyli ok. 800 000 – 34 000 lat temu, ale na ziemiach polskich głównie w ciepłym interglacjale eemskim (ok. 130 000 – 115 000, niektórzy podają, że nawet do 70 000 lat temu) w małych stadach w lasach.  Dorosłe okazy były dużo większe nawet od dzisiejszych słoni afrykańskich i osiągały ok. 4,1-4,5 m wysokości przy wadze do ok. 10 ton. Takiemu olbrzymowi schodziłby z drogi nawet lew jaskiniowy, jeśliby się spotkały, bo te lwy lubiły raczej zimne klimaty, a słonie ciepłe! Słonie leśne migrowały w miarę oziębiania się klimatu po kontynencie euroazjatyckim. Ostatnie wymarły około 35 000 lat temu na Półwyspie Iberyjskim.

P.S.

Załączamy tropy do ogólnie dostępnych filmów o słoniowatych i kotowatych (patrz nasz wcześniejszy tekst o lwie jaskiniowym):

Elephants and Mammots Size Comparison [Living Extinct]

10 Most amazing Prehistoric Big Cats that are Extinct Now !!!